Portal Biblioteczny

portal biblioteczny

Jednym z największych (jeśli nie największy) wyzwań w mojej dotychczasowej karierze było tworzenie strony Wielkopolskiej Biblioteki Publicznej w Poznaniu. Ogromny portal biblioteczny, który tworzyłem pracując w firmie Gammanet (obecnie beecloud). Wyzwanie bardzo duże, bo portal składa się tak naprawdę z 3 odrębnych działów. Właściwa strona biblioteki łączy w sobie portal biblioteczny, stronę wydawnictwa, oraz sklep internetowy. Żeby było ciekawiej każda z tych stron była oparta na innym silniku. Portal został stworzony na autorskim CMS WebKameleon, wydawnictwo na własnym skrypcie, a sklep opierał się na oprogramowaniu firmy Shoper. Największym wyzwaniem było stworzenie iluzji, że osoba odwiedzająca poruszając się po stronie internetowej nie wie, że zmienia adres i jest ciągle w tym samym miejscu. Udało się to uzyskać za pomocą odpowiednio dobranej szaty graficznej, oraz zaciąganemu wszędzie takiemu samemu nagłówkowi i stopce. Oczywiście trzeba było przygotować odpowiednie linki, ale jak to przygotowaliśmy to pozostało zająć się już tylko stroną wizualną.

Portal biblioteczny to nie małe piwo

Z własnego doświadczenia projektowania stron internetowych wiem, że w 99% przypadków dzielą się na dwie kategorie. Pierwsza (większość stron www) to strony bez przygotowanej treści i bez specjalnego planu jak ją przygotować. Druga to strony internetowe, która aż uginają się od ilości informacji, z których wg klienta wszystkie są oczywiście najważniejsze i również ważne. Przy tym projekcie był jeszcze jeden problem. Wielkopolska Biblioteka Publiczna w Poznaniu skupia bardzo wiele osób, które mają swoje działy i swoje zadania. Przedstawiciele firmy Gammanet – w tym kilkakrotnie i ja – dziesiątki razy jeździli na spotkania, aby ustali priorytety, działy, strukturę i plan działania. Ja skupiałem się przede wszystkim na projekcie graficznym i jego ożywieniu. Ze względy na masę informacji ważne było, żeby odpowiednio zaprojektować menu i drop down menu w wielu miejscach na portalu oraz dbać o to, żeby mimo natłoku informacji trzymać się RWD. Efekt wielu miesięcy pracy można oglądać pod tym adresem. Kto wie, może znajdziecie tam książki, które Was zainteresuję, a zapewniam, że nie znajdziecie ich nigdzie indziej.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *